Przyszłość języka.

Język polski zmienia się nieustannie. Zwroty na wallu (facebook) czy przeforwarduj mi wiadomość są coraz częściej spotykane w mowie potocznej, szczególnie w firmach.

Dodatkowo z większą pobłażliwością patrzy się na składnię zdań, odmianę wyrazów i błędy gramatyczne. Nawet minister ochrony środowiska wypuszcza reklamę, że nieważne czy się mówi „wyłanczać czy wyłączać”, ważne żeby wyłączyć wtyczkę z gniazdka.

Po usłyszeniu w telewizji biznesowej zwrotu „nasz core biznes” z ust prezesa firmy możemy się zastanawiać gdzie jest granica przyswajania obcych zwrotów i czy nie zależy to przypadkiem od poczucia estetyki i tego, co się komu podoba mówić a, co nie.

Język polski jest w ciągłej ewolucji i to jaki będzie w przyszłości zależy tylko od ludzi. Jacy są Polacy tacy będą mieli język polski. Natomiast jedno wydaje mi się pewne, w dobie dzisiejszej globalizacji silniejsze państwa będą miały większy wpływ na język ogólnoświatowy, państwa obecne w globalnym handlu, silne ekonomicznie, państwa silne medialnie. Przede wszystkim mowa tutaj o języku angielskim, który też wydaje się mieć drugą cechę sprzyjający jego popularności – nie jest trudny.

Reklamy

Włanczać czy włączać?

Minister Środowiska mówi, że nie ważne, byle by wyłączyć urządzenie. Ciekawe, co na to powie Minister Edukacji? Gdyż z naszego doświadczenia 90 procent osób wymawia błędnie włanczać zamiast włączać. Najlepsze jest to, że dotyczy to osób każdej warstwy społecznej, od najniższej, poprzez prawników i na profesorach kończąc.

Używanie znaków interpunkcyjnych w zdaniach nadmiernie złożonych.

W pracy Transkryptora spotykamy się z różnego rodzaju wypowiedziami, które przenosimy na papier. Dzięki latom doświadczeń transkrybowane przez nas wypowiedzi możemy podzielić na ciężkie, normalne i łatwe do transkrybowania. Zależy to od stylu wypowiedzi respondenta i tego, jakie robi błędy językowe

Najczęstszy błąd językowy w wypowiedzi respondenta, który utrudnia pracę transkryptora to stosowanie nadmiernie złożonych zdań. W takich rozbudowanych zdaniach respondent robi wiele wtrąceń i dygresji a następnie dygresji do tych dygresji, i często na koniec sam gubi się w swojej wypowiedzi nie kończąc zaczętego wątku.

Respondenci mający tendencję do budowania zdań nadmiernie złożonych wtrącają też słowa między powszechnie występujące złożenia, tak jakie na przykład „trzeba będzie” albo „stało się”. Przykład takiego zdania wygląda następująco: „To dotyczy również polskiej ustawy, którą pewnie trzeba, w stosunkowo krótkim czasie, będzie korygować.”

Kolejnym błędem utrudniającym transkrypcję, i coraz częściej spotykanym, jest zła odmiana rzeczowników. Błąd ten często występuje w parze z nadmiernym rozbudowywaniem zdań, ponieważ respondent koncentrując się na tym by zapamiętać wszystkie dygresje nie przykłada wagi to błędów w odmianie. Przykład: „Bo ci którzy takich wniosków nie złożą, albo nie otrzymają, no to nie będą mogły prowadzić takiej działalności.”

Dlatego w pracy transkryptora tak ważne jest stosowanie znaków interpunkcyjnych, a przede wszystkim przecinków. Szczególnie w rozbudowanych wypowiedziach, gdzie postawienie przecinka w złym miejscu może zmienić sens wypowiedzi. Przyjrzyjmy się tym dwóm zdaniom, gdzie postawienie przecinka przed też lub za też zmienia znaczenie zdania:

„Pamiętajmy, że usługi płatnicze też, z mocy ustawy chociażby, wykonują banki”
„Pamiętajmy, że usługi płatnicze, też z mocy ustawy chociażby, wykonują banki”

transryptor copy rights