Spacey coś ty zrobił!

Już trochę przywkłem do tego, że amerykańscy gwiazdorzy udzielają się w reklamówkach krajów wschodzących, nieemitowanych w USA.

 

Typówka

Kevin Spacey jest tutaj dobrym przykładem. Robi reklamę nie wysilając się. Widać, że użycza twarzy, a nie dupy. W sensie sprzedaje tylko część siebie. Podobnie było z Dannym DeVito. Po reklamówce widać ile ktoś sprzedał siebie. W reklamówce kremu Soraya z Jandą widać, że ona miała opory moralne, w swojej końcowej kwestii wręcz starała sie przemycić obrzydzenie do tego kremu. Efekt końcowy oczywiście był winą reżysera, który nie zrobił odpowiedniego ujęcia. A może inaczej się po prostu z Krysią nie dało. Anyways w przypadku Spaceya jest to konkretne sprzedanie twarzy. Ciekawe za ile miliionów notabene.

Kryzysowy Strasburger

Na pewno Spacey stracił w moich oczach. Troche to pokazuje, że ma gdzieś częśc publiki w Polsce. Kiedy by nie stracił? Gdyby reklama była fajna. Gdyby była ciekawa, w ktorej widziałoby się, że Spacey nie poszedł tylko dla kasy, ale przy okazji mu się podobała. Kiedyś takie były reklamy ING z Konradem. No, ale to jest typowa sprzedaż twarzy do nudnej reklamy. A bank BZWBK tryska radością, że dobrał aktora. Tylko jedno, ale, mi ten Kevin Spacey kojarzy się z filmem „Margin Call” gdzie był jednym z maklerów giełdowych banku, który rozpoczął kryzys 2008. A w ujęciu końcowym, z twarzą w tle, jego oczy przypominają Strasburgera z Familiady. Proszę, delektujcie się:

Reklama za pośrednictwem BZWBK youtube channel.